Wirus Ebola

Co jakiś czas wirus Ebola przypomina nam o swoim istnieniu. Zachorowania mają zazwyczaj miejsce w Afryce, która jest macierzystym kontynentem tej śmiertelnie niebezpiecznej choroby. Okazuje się, że od początku roku na gorączkę krwotoczną zachorowały w Gwinei 134 osoby, z czego 84 zmarły. W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, jakoby wirus Ebola przekroczył granicę Gwinei i stwierdzony został u 3 osób w Mali. Czy Afryce grozi epidemia?

rzeka Ebola

Wirus Ebola, wraz z wirusem Marburg tworzą rodzinę filowirusów, specjalnie na ich rzecz wyodrębnioną. W swojej budowie przypominają kształtem poskręcane nitki. Są to wirusy endemiczne; ich rezerwuar występuje wyłącznie na danym terytorium, mogą być jednak oczywiście przenoszone dalej. Dotychczas wydzielono trzy niebezpieczne dla ludzi biotypy wirusa Ebola, ze względu na kraj, w którym dochodziło do zachorowań: Ebola – Zaire, Ebola – Sudan, Ebola – Ivory Coast (Wybrzeże Kości Słoniowej). Być może w związku z epidemią w Gwinei zostanie określony nowy szczep patogenu.

W jaki sposób można złapać wirusa?

  •  drogą kropelkową
  •  bezpośredni kontakt z wydzielinami, wydalinami i płynami ustrojowymi osoby zakażonej
  •  kontakt z przedmiotami medycznymi skażonymi wirusem (niesterylne iniekcje, narzędzia chirurgiczne)

Mechanizm przenoszenia się wirusa Ebola z człowieka na człowieka został dość dobrze poznany. W kontaktach z chorym konieczne jest zastosowanie wszystkich możliwych środków ochrony, z których najważniejszy jest specjalny kombinezon wraz z maską i rękawicami. Natomiast nie jest do końca jasne, w jaki sposób wirus pierwotnie przechodzi na ludzi, tj. które zwierzęta są jego nosicielami. Najbardziej prawdopodobne podejrzenia dotyczą małp, nietoperzy i gryzoni. W Afryce kontakt z dzikimi zwierzętami jest w zasadzie nieunikniony, dotyczy to zwłaszcza mieszkańców wsi, położonych na skraju dżungli. Na zwierzęta się poluje, zwierzęta się zjada. Ludzie chodzą po grotach i jaskiniach, a tam żyją kolonie nietoperzy. Według jednej z teorii, pył z odchodów pewnego gatunku nietoperza może być zakaźny. Jednak głód, bieda i brak świadomości są silniejsze niż strach przed wirusem.

ebola

Jakie są objawy i przebieg choroby?

Wirus Ebola powoduje tzw. gorączkę krwotoczną. Pierwsze symptomy pojawiają się zazwyczaj w ciągu kilku dni od momentu zakażenia i mogą przypominać grypę. Narastająca i szybko osiągająca 40 stopni gorączka, bóle mięśniowo-stawowe, bóle głowy, bóle w klatce piersiowej i w obrębie narządów miękkich. Pojawiają się również zmiany zapalne w jamie ustnej i dość szybko przekształcają się w krwawiące owrzodzenia. Następnie pojawia się skaza krwotoczna. Przekrwieniu ulegają gałki oczne, występują krwawe wymioty i biegunki. Chory bardzo szybko traci równowagę elektrolitową, a organizm nie nadąża z produkcją nowej krwi. Jednocześnie nasila się replikacja wirusa w wątrobie, co prowadzi do sparaliżowania funkcji tego narządu i do żółtaczki. Znacznemu powiększeniu ulega śledziona, a wraz z postępem choroby występują krwotoki z narządów wewnętrznych, które mogą pękać podczas parcia i wymiotów. Bywa, że chory traci świadomość. Śmiertelność wynosi 60-90%, śmierć następuje zazwyczaj z wykrwawienia.

Jak się chronić?

Dotychczas nie jest znana szczepionka ani skuteczne leki przeciwwirusowe. Leczenie jest więc wyłącznie objawowe i polega na podtrzymywaniu homeostazy. Jedynym sposobem prewencji jest unikanie wyżej wymienionych krajów afrykańskich, a w przypadku pobytu: całkowity zakaz kontaktów z dzikimi zwierzętami, zaniechanie wycieczek do jaskiń.

nietoperz

Wirus Ebola należy do najbardziej zjadliwych wirusów znanych ludzkości. Jednak to właśnie za sprawą swojej agresywności, prowadzącej do szybkiego zgonu ofiary, nie jest zagrożeniem globalnym. Choroba w ciągu kilku dni zwala człowieka z nóg, także nie jest on w stanie przenieść wirusa na znaczną ilość nowych żywicieli. Ponadto, niewielki ruch turystyczny w rejonach występowania wirusa powoduje, że wirus zazwyczaj atakuje tubylców i zachorowania mają przeważnie charakter endemiczny. Warto wziąć również pod uwagę, że wysoka śmiertelność chorych na gorączkę krwotoczną jest w dużej mierze spowodowana bardzo niskim poziomem opieki zdrowotnej w krajach afrykańskich. Przeżywalność w krajach zachodnich byłaby prawdopodobnie znacznie wyższa. Ciekawym jest fakt, że w Gwinei do tej pory wirus Ebola nie występował, a jeśli jednak jest tam jego rezerwuar, to nie dawał dotąd zakażeń. Pozostaje nam śledzić doniesienia z tamtego rejonu i mieć nadzieję, że choroba zostanie szybko opanowana, albo – wygaśnie sposobem naturalnym.

Jeśli spodobał Ci się mój blog i chciałbyś poczytać zabawne teksty niemedyczne mojego autorstwa, serdecznie zapraszam na swoją drugą stronę internetową:

logo

Author: Buster

18 stories / Browse all stories
  • Mila Solshine (11 miesięcy ago)
    A to bardzo ciekawa informacja, tj. że B12 zmagazynowana w…
  • Buster (2 lata ago)
    Dzięki, to bardzo miłe! Wiesz, zdarza mi się żałować, i…
  • Joanna Kwasigroch (2 lata ago)
    Masz takie dobre podejście, predyspozycje. Może jednak warto było zostać…
  • kometax (2 lata ago)
    Ja przed wzięciem ketonalu zjadam suchą bułkę rozmoczoną w wodzie…

Nowe zdjęcia »